English version


   MAPA STRONY
Aktualności -> Nasuwające się pytania -> faq1 / faq2 / faq3 / faq4 / faq5 / faq6 / faq7

Czy nie lepiej by było, ażeby bioelektronika była zadaniem badawczym jakiej instytucji znajdującej się w strukturze badań finansowanych przez państwo? Po co w ogóle potrzebna jest Fundacja Bioelektroniki?

Zacznę od odpowiedzi na drugie pytanie: tak, jak istnieją fundacje poświęcone rozmaitym ważnym lub szczytnym celom, które są finansowane przez różne podmioty i także przez państwo (np. Fundacja na Rzecz Nauki Polskiej), na tej samej zasadzie istnieje nasza Fundacja. Zasadnicza różnica polega jednak na tym, że wskutek rozmaitych "zaszłości" nie było szansy na powołanie w Polsce pracowni, zakładu, katedry, a tym bardziej instytutu bioelektroniki. W miarę rozrostu strony będzie okazja opisania wydarzeń i epizodów, które nie dawały szansy znalezienia się bioelektroniki w strukturze zależnej od państwa nauki. Na początku lat '80tych ubiegłego stulecia ks. prof. Sedlak - w odpowiedzi na bardzo krytyczne pod jego adresem wystąpienie osoby znaczącej w nauce polskiej w czasie jednego sympozjum - powiedział, że zanosi się na to, iż powtórzy się sytuacja, kiedy znów sensowne się okaże przytoczenie powiedzenia z "Wesela": "Miałeś chamie złoty róg..."




O stronie - autor