English version


   MAPA STRONY
Założenia i zasady postępowania

Ze względu na bardzo szczupłe możliwości finansowe Fundacji podajemy tu listę zadań oczekujących na sfinansowanie przez osoby/instytucje, które zechcą przekazać na wybrane przez siebie zadania odpowiednie środki. Aby uniknąć odpowiadania na pytania, które mogą nasuwać się w związku z zamierzonym przekazaniem środków, podajemy tutaj zasady postępowania, których będziemy przestrzegać.

  1. Wiele zadań można podzielić na zadania cząstkowe. Postępując w ten sposób można określony projekt prowadzić do końca na zasadzie "mozaikowej": co sfinansowano - zostało zrobione, co nie znalazło jeszcze wsparcia - dalej musi czekać na realizację. Chodzi tu przede wszystkim o internetową publikację pojedynczych artykułów wchodzących w skład materiałów konferencyjnych czy sympozjalnych. Może ktoś, na przykład, uznać, że warto opłacić umieszczenie na naszej stronie wystąpień ks. Profesora podczas konferencji i sympozjów (Otwarcie, zakończenie, referat). Ta cześć obszerniejszego zadania zostanie przez nas wykonana.
  2. Aby spowodować realizacje określonego projektu należy wpłacić na konto Fundacji sumę potrzebną na jego wykonanie, na formularzu wpłaty/przekazu bankowego należy wskazać skróconą nazwę projektu. Jeśli finansowanie dotyczy części większego zadania, obok skróconej nazwy należy dodać "cześć. proj.".
  3. W sytuacji, gdyby zdarzyło się, że pojawiła się więcej niż jedna propozycja finansowania określonego projektu - skorzystamy z tej, która pojawiła się jako pierwsza lub jest dla Fundacji korzystniejsza czy to ze względów praktycznych (nie postawiono jakichś utrudniających realizację warunków) czy finansowych (przekazano sumę z "finansowym marginesem", który można przeznaczyć na inne statutowe cele Fundacji). O fakcie zwielokrotnienia się propozycji finansowania projektu lub jego części powiadomimy potencjalnego nieco "spóźnionego" dobroczyńcę.
  4. Aby przyspieszyć rozpoczęcie pracy nad projektem, który znalazł uznanie jakiegoś dobroczyńcy, wskazane byłoby także powiadomienie Fundacji drogą elektroniczną lub telefoniczną o dokonanej wpłacie. Pozwoli to także uniknąć sytuacji zdublowania się zamiarów finansowania tych samych zadań.
  5. W sytuacji, kiedy potencjalny darczyńca ma jakieś pytania, chciałby ustalić jakieś szczegóły, prosimy o skontaktowanie się z Fundacją.
  6. Fakt sfinansowania określonego projektu będzie na naszej stronie podwójnie odnotowany: 1) w opisie zakończonego projektu - na stronie internetowej - podane zostaną dane osoby lub instytucji, która sfinansowała przedsięwzięcie, 2) informacja o tym fakcie znajdzie się także w części strony charakteryzującej naszych dobroczyńców.
  7. Mówienie tutaj o pieniądzach, jakie są potrzebne na wykonanie odpowiednich prac nie jest objawem chciwości. To objaw realizmu. To co dało się zrobić oddając dla "sprawy" tylko swój prywatny czas zostało zrobione. Jak widać z wykazu zadań do realizacji (któremu wiele brakuje do zupełności), pozostaje dużo do zrobienia. Nikt poważny nie powie, że da się to zrobić nie mając żadnego fachowego przygotowania, w wolnych chwilach. Tego nie da się zrobić w ten sposób. Trzeba bowiem wiedzieć, że wszyscy członkowie organów FB pracowali dotychczas bez jakiegokolwiek wynagrodzenia za spełniane w tych organach funkcje.
  8. Sprawę stawiamy jasno, jest jeszcze wiele do zrobienia, ale pomoc musi nadejść z zewnątrz: od osób zainteresowanych ks. prof. Sedlakiem i jego dorobkiem. Wiemy, że jest ich bardzo wiele. Oczekujemy, że niektóre z nich staną się dobroczyńcami, mając na uwadze konkretne zadania.
  9. Tych zadań nie wykonano dotychczas, bo nie było ku temu odpowiednich warunków: najpierw instytucjonalno-organizacyjnych, później - przede wszystkim finansowych. To dobrze, że powstała Fundacja, dobrze - że znaleźli się ludzie, którzy znając kontrowersje, panujące wokół działalności Sedlaka zechcieli oddać czas i zaryzykować własnym nazwiskiem w związku z rozwijaną przez Niego bioelektroniką. Jest źle, że tyle jeszcze pozostało do zrobienia, że prawdopodobnie wielu, zwłaszcza młodych ludzi, ominęła szansa zainspirowania się pracami Patrona Fundacji i zmierzenia się na własny życiowy koszt i ryzyko z wyzwaniami poznawczymi i technologicznymi, w jakie bioelektronika była i wciąż pozostaje brzemienna.


O stronie - autor